4. Relacje międzyludzkie

26, Lipiec, 2014 by

4. Relacje międzyludzkie

Uczenie się na własnej skórze

MLM rozwija się poprzez wykorzystanie relacji międzyludzkich. Jeśli więc zamierzasz pracować w tym biznesie musisz zaakceptować ten fakt jako część „budowy swojego biznesu”. Ludziom przyglądającym się jedynie tej formie biznesu może się wydawać, że przyjaźń stała się dla Ciebie tylko pretekstem do poszukiwania potencjalnych klientów do swojej „sieci”.

Każdy kto ma jakieś doświadczenie w MLM zadawał sobie to pytanie: „dzwonić, czy nie dzwonić. Powiedzieć znajomym, czy się jeszcze wstrzymać”. Skąd te wahania, skoro uznałeś, że ten system jest legalny, szczery i prawdziwy? Na co czekasz? Przecież wszyscy będą chcieli skorzystać z szansy dodatkowego zarobku. Chociaż jest to najtrudniejszy punkt do wykonania, na początek jedyny.

 

Presja sprzedażowa – wyłącznie na prowizji

Jeśli chodzi o sprzedaż produktów, sprzedawcy w MLM nie są prawdopodobnie bardziej agresywni czy nachalni od zwykłych przedstawicieli handlowych. Ponieważ większość sprzedawców MLM nie ma doświadczenia w handlu sprzedają oni zazwyczaj gotowe „zestawy” przygotowane przez firmę. Im więcej takich zestawów sprzedasz i więcej zbierzesz punktów, tym więcej zarobisz.

Należy zauważyć, że w przypadku sprzedaży produktów, jedynym odróżnieniem od biznesu konwencjonalnego jest pozorna „swoboda”. Chcesz – sprzedajesz, nie chcesz – nie sprzedajesz; nie ponosząc za to żadnej odpowiedzialności. Poza tym, sprzedaż produktów w MLM jest dość podobna do sprzedaży jakiegokolwiek produktu w klasycznym biznesie. Jeśli natomiast w grę wchodzi zwerbowanie nowego „dystrybutora”, wówczas przedstawiciel MLM potrafi być natrętny i arogancki wykraczając poza granice ogólnie przyjętych norm społecznych. W końcu MLM wynagradza też ludzi za rekrutację nowych członków oferując większe pieniądze niż ze sprzedaży.

 

„Mamo! To przecież fantastyczna okazja „

Nawet księgowi ulegają presji sprzedaży, przynajmniej jeśli w grę wchodzi „podpisanie nowej umowy” – zwerbowanie kogoś pod siebie. Cel uświęca środki, kiedy chodzi o zapraszanie potencjalnych „dystrybutorów” na spotkania, na których to wielki mówca – czy to samozwańczy motywator, czy wielki samozwańczy lider, który poprzez oszustwo ma pod sobą 10 osób będą mówili o swoim wielkim sukcesie i szansie na lepsze życie dla każdego z nas. Jakie są koszta naszych relacji związanych z „sukcesem” w MLM?

Powyższy tytuł może się wydawać absurdalny. Większość ludzi nie wplątywałaby w to oszustwo swoich najbliższych. Nawet jeśli ludzie nie do końca rozumieją specyfikę działania systemu MLM intuicja często ostrzega nas: „nie staraj się nimi manipulować, nie wciągaj ich w to”. Pierwszymi ofiarami naszej rekrutacji są najczęściej łatwowierni lub „mało ważni” znajomi. Ale kolejne moralne kompromisy, doświadczane porażki i w końcu desperacja mogą spowodować, że odezwiemy się do naszej „starej, dobrej mamy”.

 

Nigdy nie przyznawaj się, że możesz się mylić, lub czegoś nie wiesz

Wiele osób porzuciło swoje mniej lub bardziej płatne posady, aby „realizować swoje marzenia” w MLM. Będąc oszukanymi, nie jest im łatwo przyznać się do porażki. Wydawać by się mogło, że łatwiej trzymać się obranej drogi mimo narastającej desperacji i coraz to większych strat dalej – tkwić w MLM.

„Przegrani” na dole takiego drzewka często gromadzą się w grupy wsparcia, które być może kiedyś przekształcą się w inny MLM, gdzie znów każdy będzie mógł być swoim „szefem”, lub razem założą biznes konwencjonalny.

Istnieje niezaprzeczalne koleżeństwo wśród członków MLM. To smutne patrzeć jak ludzie dodają sobie otuchy, zachęcają do wytrwania (bo przecież ten okres jest tymczasowy) i wspierają się nawzajem, aby wbrew wszelkim instynktom i zdrowemu rozsądkowi gonić za wyimaginowanym „garnkiem złota”. Ale co kto może zrobić, przecież już jest „za późno”?

 

Zaufaj intuicji

Dla większości ludzi, przygoda w MLM zwykle kończy się bardzo szybkim osiągnięciem niewydolności finansowej co w efekcie daje porzucenie tej branży. MLM kończy się porażką i być może przez jakiś czas możesz czuć się zażenowany tą sytuacją, ale wiele ludzi nie powstrzymuje to przed udziałem w kolejnej (nie)piramidzie z nadzieją, że tu będzie lepiej i „tym razem mi się uda”, bo ta firma daje większe możliwości jak wcześniejsza, a produkty są o niebo lepsze. Dla większości ludzi uczestnictwo w MLM pozostawia niesmak, ale mimo świadomości konsekwencji udziału w kolejnym MLM wielu nie powstrzymuje się przed kolejnymi stratami na rzecz innej firmy i innych ludzi, bo przecież „jeśli „zasponsoruję” – wprowadzę xx osób w taki sposób, to w ciągu xx czasu będę na takim poziomie i moje „marzenie” się spełni.

 

Czy już jesteś zaślepiony MLM? Jeszcze nie?

Chyba trudno jest napalonym sprzedawcom MLM zauważyć jak są postrzegani na zewnątrz. Często nie widzą jak rozlatują się ich relacje z przyjaciółmi, a często są też unikani przez znajomych, czy rodzinę. Nie ma już tematów do rozmowy, a jedyne o czym Ty chcesz rozmawiać, czego oni nie chcą słyszeć to jest właśnie MLM, lub coś z nim powiązanego. I wszyscy prócz Ciebie wiedzą, że przyczyną takiej sytuacji może być właśnie MLM. Ale przecież „to wszyscy dookoła stali się jacyś dziwni. Ze mną wszystko jest w porządku. Nie rozumiem, dlaczego oni nie chcą spełniać swoich marzeń”. Z czasem to myślenie przeradza się w „wcale ich nie potrzebuję, jak osiągnę sukces wszyscy do mnie wrócą”. I ta myśl każe Ci brnąć dalej w przepaść w jakiej się pogrążasz. Jeśli próbujesz zwrócić na to uwagę jesteś traktowany jakbyś zaatakował jakąś świętość, jedyną najprawdziwszą prawdę. Cóż – być może dla niektórych MLM stało się nową religią..

Masz przecież teraz „nowych przyjaciół”, którzy Cie rozumieją. Twierdzisz, że Ci pomagają, zawsze przy Tobie są. Czy wszyscy to członkowie danego MLM? TAK! Przecież są to „perspektywy na przyszłość” – nam się uda. Płytkość relacji z tymi nowymi „przyjaciółmi”, wymuszone rozmowy ze starymi już tylko znajomymi (bo może już zrozumiał świetność tego systemu i chce się przyłączyć) i zażenowanie wydaje się być oczywiste dla wszystkich dookoła, ale dla najbardziej aktywnych członków MLM pozostają jakby niezauważane. Włączyła się znieczulica, bezwzględność i obniżenie swoich standardów. Nie ważne kto, ważne że „plus jeden”, w końcu mam nowych, lepszych znajomych!

Porażka w każdej dziedzinie życia jest bolesna i ma wpływ na relacje zaangażowanych w daną rzecz osób. W zdecydowanej większości przedsięwzięć istnieje przynajmniej szansa na sukces. Nie tak jak w przypadku MLM, chyba że definiujesz „sukces” jako zarabianie dzięki niepowodzeniom innych.

Pracownicy „normalnych” firm wydają się być bardziej ostrożni w podejmowaniu działalności handlowej ze swoimi przyjaciółmi, rodziną czy znajomymi. Przynajmniej bardziej ich szanują i nie przekonują natarczywie do zmiany zdania nawet jeśli oferowane przez nich produkty lub usługi mogłyby być dla nich interesujące. Ale nie w MLM, który rozpoznawalny jest właśnie poprzez znieczulicę społeczną, nieszczerość i ciągłe poszukiwanie potencjalnych nabywców często poprzez oszukiwanie ich od samego początku. To nie jest przypadek czy nieświadomość, tylko najzwyklejsza determinacja. Ale jak mogłoby być inaczej? W końcu zaślepieni MLM są w beznadziejnej pułapce – z jednej strony arogancka duma i pycha, z drugiej nieuniknione przesycenie rynku.

I tak oto MLM niszczy to co w nas i dla nas najcenniejsze. Niestety niektórzy nigdy sobie nie uświadomią, że pułapka – nie tylko emocjonalna – jakiej doświadczają w życiu ma ścisły związek z ich udziałem w MLM.

 

Następstwa

Czasem chcielibyśmy cofnąć czas i przywrócić utracone relacje, by wyglądały one jak dawniej. Ale MLM niczym huragan zniszczył to co dla nas najcenniejsze, bez żalu czy nawet najmniejszych wyrzutów sumienia. Co pozostaje niezauważone dla członków MLM to fakt, że gdy sąsiedzi i znajomi zamieniali się w Twoich oczach w „rynek” zostało utracone coś bezcennego w tych relacjach. Coś co nie łatwo odzyskać. Ten aspekt, będący nieodłączną częścią MLM nie powinien być lekceważony i myślący czytelnik powinien dwa razy pomyśleć o wartościach wynikających z posiadania przyjaciół, rodziny, czy sąsiadów zanim przystąpi do jakiegokolwiek MLM i będzie chciał ich pod siebie wciągnąć, bogacąc się ich stratą.


Artykuł powstał w oparciu o „What’s Wrong With Multi-Level Marketing?” na podstawie udzielonego pozwolenia i w zdecydowanej większości jest tłumaczeniem oryginalnej wersji, znajdującej się pod adresem http://www.vandruff.com/mlm.html

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Dora Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Dora
Gość
Dora

Bardzo dobry artykuł ! Łgają na temat szansy biznesowej a tak naprawdę to nie szansa a wyzysk.

Dora
Gość
Dora

Zwykła sciema i nic więcej mln. dobry artykuł